środa, 18 marca 2015

MAESTRO handmade brushes

Witajcie na moim blogu! :)

Blogowanie zaczniemy od pierwszej recenzji - niedawno, przygotowując materiał do magazynu Make Up Trendy, miałam okazję przetestować nowe pędzle marki Maestro. Wybrałam kilka, które przedstawię Wam nieco bliżej - są to pędzle, których włosie, kształt lub funkcja mnie osobiście przypadły najbardziej do gustu.





Pierwszy (seria 190)

Pędzel typu puchacz - idealny do nakładania pudru sypkiego, a także rozświetlacza na szyję oraz dekolt. Mięciutkie włosie typu Roccon nie powinno podrażniać, ale uwaga dla alergików: jest to włosie naturalne! Ten pędzel zdecydowanie powinien znaleźć się wśród niezbędników.

Drugi (seria 148)

Podobnie jak jego poprzednik - jest to pędzel uniwersalny. Dodałabym jedynie, że dzięki syntetycznemu włosiu powinien również posłużyć do nakładania podkładu. Generalnie jest to pędzel dość mały, więc trzeba się troszkę namachać aby rozprowadzić produkt - będzie świetny dla osób o drobnej twarzy :)

Trzeci (seria 155)

To zdecydowanie mój faworyt - pędzel wielofunkcyjny do nakładania bronzera, różu czy rozświetlacza. Spiczasty kształt ułatwia modelowanie twarzy. Sprawdzi się także przy nakładaniu pudru; dzięki końcówce ułatwi przypudrowanie np. skrzydełek nosa. Dodatkowym atutem jest bardzo przyjemne, miękkie i elastyczne kozie włosie. Idealny! :)






Pędzle do blendowania

Trzeci pędzelek podobny jest do pędzla Maestro 155 - to jakby miniaturka pędzla z powyższego zdjęcia :) również posiada spiczastą końcówkę, dzięki której fajnie rozciera kreskę i precyzyjnie zaznacza załamanie powieki w cieniowaniu typu cutcrease. 
Włosie we wszystkich trzech pędzlach jest niestety dość sztywne, troszkę drapie, więc aby chwila malowania była przyjemna dla nas lub dla klientek - lepiej bardzo delikatnie nimi operować. Jednak za tą cenę warto! :)




Pędzel duży języczkowy - jest dość gruby i sztywny, ale mięciutki. Idealnie sprawdzi się do aplikowania cieni na całą powiekę, lub pudru na dolną powiekę w celu utrwalenia korektora. Z jego mniejszej wersji najczęściej korzystam aby nałożyć cień na dolną powiekę.

Syntetyczny pędzel kulkowy mnie zauroczył. Lubię takie małe, słodkie pędzelki - do tej pory nie spotkałam się z taką maleńką, syntetyczną formą; przyda się np. do precyzyjnego aplikowania brokatu czy pyłku, a także do nakładania produktów kremowych - np. kredki na dolną powiekę - aby ograniczyć kontakt bezpośredni tego typu produktów ze skórą.




Syntetyczny pędzel do nakładania podkładu - jego ścięte włosie ułatwia mi aplikowanie ciemniejszego podkładu podczas konturowania na mokro. Do tej pory wydawało mi się, że nie potrzebuję dodatkowego pędzla do tej czynności, ale teraz cieszę się, że go mam :)




Podsumowując - pędzle Maestro są pędzlami godnymi polecenia. Ich dużą zaletą jest łatwa dostępność w Polsce, duży wybór oraz przystępna cena.






Poniżej przestawiam efekty pracy z pędzlami Maestro, jeśli jesteście zainteresowani to oczywiście zachęcam do obejrzenia zdjęć w najnowszym numerze magazynu Make Up Trendy, gdzie krok po kroku opisałam jak wykonać makijaż wieczorowy! :)





5 komentarzy:

  1. Piękne te pędzle:) fajnie że jesteś z nami ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Onawet nie wiedzialam ze jestes blogerka 😀czekam na wiecej recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Potwierdzamy w 100%, pędzle Maestro są naprawdę godne polecenia! Bardzo fajna recenzja :)
    Pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń